Fotowoltaika na stałe wpisała się w krajobraz polskich domów jednorodzinnych. Choć technologia ta pozwala na drastyczne obniżenie rachunków za prąd, to wraz z jej upowszechnieniem wraca kluczowe pytanie: czy domowe elektrownie słoneczne zwiększają ryzyko pożaru? Państwowa Straż Pożarna (PSP) zabrała głos i wskazała główną przyczynę zagrożeń. Wbrew obiegowym opiniom, winne rzadko są same panele.
Statystyki są nieubłagane: Ogień w domu to największe zagrożenie
Jak przypominają strażacy z Komendy Powiatowej PSP w Oławie, choć pożary domów jednorodzinnych stanowią zaledwie około 10% wszystkich zdarzeń ogniowych w kraju, to właśnie w nich ginie aż 95% wszystkich ofiar pożarów. Nic dziwnego, że inwestorzy chcą mieć pewność, iż montując fotowoltaikę, nie sprowadzą na siebie niebezpieczeństwa.
Niezależne instytuty badawcze (w tym renomowany niemiecki TÜV Rheinland oraz brytyjski BRE National Solar Centre) uspokajają: pożary bezpośrednio wywołane przez instalacje PV to zaledwie promil wszystkich incydentów. Jednak gdy do nich dochodzi, scenariusz niemal zawsze jest taki sam.
Najczęstsze przyczyny pożarów. Grzech główny: Pozorne oszczędności
„Instalacje fotowoltaiczne, jak każdy system produkujący prąd, mogą ulec zapaleniu. Zwarcie w instalacji, uderzenie pioruna bądź nieumiejętne jej rozłączanie to najbardziej prawdopodobne przyczyny pożaru.”
— Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Oławie
Strażacy wprost wskazują, że kluczowym błędem prowadzącym do tragedii są błędy montażowe oraz stosowanie niskiej jakości komponentów. Próba maksymalnego obniżenia kosztów inwestycji mści się najszybciej.
Do najpoważniejszych uchybień należą:
- Wadliwe szybkozłączki (MC4): Łączenie ze sobą wtyczek różnych producentów, co prowadzi do powstawania tzw. łuku elektrycznego.
- Błędy w zabezpieczeniu prądu stałego (DC): Stosowanie przewodów o zbyt małym przekroju, brak odpowiednich bezpieczników i wyłączników.
- Niski standard montażu: Prowadzenie kabli po ostrych krawędziach konstrukcji dachu bez odpowiednich peszli ochronnych.
Sam panel fotowoltaiczny jest komponentem wysoce odpornym na ogień i trudno zapalnym. Pożar niemal zawsze rodzi się w okablowaniu lub osprzęcie (falownik, zabezpieczenia) na skutek ludzkiego błędu.
Specyfika akcji gaśniczej. Dlaczego fotowoltaika to wyzwanie?
Obecność mikroelektrowni na dachu znacząco modyfikuje działania ratownicze. Strażacy zwracają uwagę na fakt, że panele generują napięcie zawsze, gdy pada na nie światło – nawet po całkowitym odłączeniu budynku od sieci energetycznej.
Uszkodzone przez ogień przewody DC mogą w trakcie akcji porazić ratowników prądem o napięciu dochodzącym do 1000 V. Choć polska straż pożarna jest regularnie szkolona w gaszeniu takich obiektów, inwestorzy powinni maksymalnie ułatwić im zadanie.
Jak bezpiecznie użytkować fotowoltaikę? [Złote zasady PSP]
- Powierz projekt i montaż certyfikowanym fachowcom (unikaj tzw. „okazji cenowych”).
- Stosuj komponenty wyłącznie renomowanych marek z certyfikatami bezpieczeństwa.
- Zainwestuj w dedykowane wyłączniki ppoż. po stronie prądu stałego (DC).
- Przechowuj dokumentację i schemat instalacji w łatwo dostępnym miejscu (dla straży w razie akcji).
- Wyposaż dom w gaśnicę proszkową (minimum 4-6 kg) dedykowaną do urządzeń pod napięciem.
Piotr Kęska
Specjalista do spraw szkoleń OSZ Omega