Podczas gdy w Europie i Polsce konsekwentnie wygaszane są kolejne zakłady górnicze oraz stare bloki energetyczne, w innych częściach świata inwestycje w węgiel wciąż pozostają ważnym elementem rozwoju energetyki.
Na świecie planowanych jest obecnie ponad 740 GW nowych mocy w energetyce węglowej. To skala w przybliżeniu czterokrotnie przekraczająca łączną moc wszystkich działających elektrowni węglowych w Stanach Zjednoczonych.
Aż 88% planowanych mocy przypada na Chiny i Indie. Co ciekawe, w samych Chinach liczba i moc nowych bloków szybko rośnie, mimo że całkowita produkcja energii elektrycznej z węgla może w poszczególnych okresach spadać. Jak można wyjaśnić ten pozorny paradoks?
Ponad 740 GW nowych projektów – skala globalnych planów
Jak wynika z raportu Global Coal Exit List 2026 przygotowanego przez niemiecką organizację Urgewald, na całym świecie rozwijanych jest 606 projektów elektrowni węglowych o łącznej mocy przekraczającej 740 GW. Za ich realizację odpowiada 335 przedsiębiorstw energetycznych.
Największym inwestorem na świecie jest państwowy gigant China Energy Investment Group, który planuje nowe bloki o łącznej mocy sięgającej 44 GW.
Warto jednak rozróżnić plany inwestycyjne od projektów znajdujących się już na etapie budowy:
- wykaz obejmuje inwestycje na różnych etapach przygotowania – od wczesnych koncepcji po projekty znajdujące się w bardziej zaawansowanych procedurach,
- nie we wszystkich 606 przypadkach rozpoczęto już fizyczne prace budowlane,
- część zapowiadanych przedsięwzięć może zostać zmieniona, opóźniona lub ostatecznie anulowana.
Chiny i Indie zdominowały globalny rozwój energetyki węglowej
Koncentracja geograficzna planowanych inwestycji jest bardzo wysoka. Zdecydowana większość nowych mocy przypada na dwa państwa azjatyckie.
- Chiny – 70%: odpowiadają za zdecydowanie największą część światowego portfela planowanych elektrowni węglowych.
- Indie – 18%: są drugim największym rynkiem rozwoju nowych mocy węglowych.
- Pozostałe 33 państwa – 12%: dzielą między siebie pozostałą część planowanych inwestycji.
Oznacza to, że Chiny i Indie odpowiadają łącznie za około 88% planowanych nowych mocy węglowych.
Dynamika inwestycji w obu gospodarkach związana jest między innymi z rosnącym zapotrzebowaniem na energię elektryczną, rozwojem przemysłu, urbanizacją oraz potrzebą zapewnienia stabilności dostaw energii.
[Infografika: wykres kołowy przedstawiający udział Chin – 70%, Indii – 18% i pozostałych państw – 12% w planowanej mocy nowych elektrowni węglowych]
Budują nowe bloki, choć produkcja energii z węgla spada
Jednym z najciekawszych przykładów zmian zachodzących na rynku energetycznym są Chiny. Z jednej strony rozwijane są tam kolejne projekty elektrowni węglowych, z drugiej – gwałtownie zwiększa się produkcja energii ze źródeł odnawialnych.
Według przytoczonych danych Chiny uruchomiły w 2025 roku niemal 80 GW nowych mocy węglowych, podczas gdy całkowita produkcja energii elektrycznej z węgla spadła w tym okresie o około 1,5% rok do roku.
Wyjaśnienie tego zjawiska wymaga rozróżnienia dwóch pojęć: mocy zainstalowanej oraz faktycznej produkcji energii elektrycznej.
- Rola zabezpieczenia systemu i rezerwy mocy: nowe bloki mogą służyć nie tylko jako podstawowe źródło energii, lecz również jako jednostki wspierające system elektroenergetyczny w okresach wysokiego zapotrzebowania.
- Dynamiczny rozwój innych źródeł energii: równoległy przyrost mocy w fotowoltaice, energetyce wiatrowej, wodnej i jądrowej może ograniczać liczbę godzin, przez które elektrownie węglowe pracują z wysoką mocą.
W efekcie możliwa jest sytuacja, w której łączna moc elektrowni węglowych rośnie, ale ilość produkowanej przez nie energii nie zwiększa się w takim samym tempie. Poszczególne bloki mogą po prostu pracować przez mniejszą liczbę godzin w ciągu roku.
Dlaczego Chiny nadal budują elektrownie węglowe?
Rozbudowa energetyki węglowej nie musi oznaczać, że wszystkie nowe jednostki będą wykorzystywane w taki sam sposób jak tradycyjne elektrownie pracujące niemal przez cały rok.
W dużym systemie elektroenergetycznym bloki węglowe mogą pełnić kilka funkcji:
- zabezpieczać system w okresach najwyższego zapotrzebowania,
- uzupełniać produkcję energii w okresach niższej generacji ze źródeł odnawialnych,
- zwiększać bezpieczeństwo energetyczne poszczególnych regionów,
- zastępować starsze i mniej efektywne jednostki,
- stanowić rezerwę dla szybko rosnącego zapotrzebowania na energię elektryczną.
Dlatego sama liczba nowych bloków nie pokazuje jeszcze, jak duża będzie ich rzeczywista rola w produkcji energii.
Globalny rynek węgla a polska transformacja energetyczna
Globalny bilans projektów wskazuje, że rozwój energetyki węglowej nadal pozostaje istotny w wielu częściach świata. Według przytoczonych danych w 2025 roku ogłoszono 257 nowych projektów przy 76 projektach anulowanych.
Jednocześnie sytuacja poszczególnych państw znacząco się różni. Podczas gdy w części Azji planowane są kolejne moce wytwórcze oparte na węglu, Polska i inne państwa europejskie stopniowo ograniczają rolę tego paliwa w krajowych systemach energetycznych.
Na tym tle Polska realizuje odmienny scenariusz. W 2026 roku podejmowane są decyzje dotyczące ograniczania działalności części zakładów górniczych oraz wygaszania starszych aktywów związanych z wydobyciem i energetyką konwencjonalną.
Rozbieżność pomiędzy Europą a dużymi gospodarkami azjatyckimi wynika między innymi z:
- różnego tempa wzrostu zapotrzebowania na energię,
- struktury krajowych systemów elektroenergetycznych,
- wieku istniejących elektrowni,
- dostępu do własnych zasobów paliw,
- przyjętej polityki energetycznej i klimatycznej,
- tempa rozwoju odnawialnych źródeł energii oraz energetyki jądrowej.
O przyszłości węgla zdecyduje nie tylko liczba elektrowni
Globalne dane pokazują, że energetyka węglowa nie rozwija się na świecie w jednolity sposób. Europa stopniowo ogranicza wykorzystanie tego paliwa, podczas gdy Chiny i Indie nadal planują duże inwestycje w nowe moce.
Sama liczba budowanych elektrowni nie przesądza jednak o tym, ile energii elektrycznej będzie w przyszłości produkowane z węgla. Kluczowe znaczenie będzie miał współczynnik wykorzystania nowych bloków, tempo rozwoju innych źródeł energii oraz wzrost całkowitego zapotrzebowania na prąd.
Może więc dochodzić do sytuacji, w której liczba i moc elektrowni węglowych rośnie, a jednocześnie udział węgla w faktycznej produkcji energii stopniowo się zmniejsza.
Piotr Kęska
Specjalista do spraw szkoleń OSZ Omega